wróciłam do domu z wybrzeża. będę tęskniła za tym wszystkim, ludźmi i sytuacjami, które bez względu na wszystko zostanę w mojej pamięci. mimo znacznego braku pogody jestem zadowolona z pobytu nad morzem. treningi w pocie czoła, zajmowanie się końmi. tereny w lasy i pola, nieznane ścieżki i podziwianie zachodów słońca -nigdy mi się nie znudzi. potem praca w sklepie, w mniejszym zaangażowaniu ale zawsze coś. wieczorny obrządek stajenny.. siedzenie w garażu z chłopakami i majstrowanie przy dosłownie wszystkim, od roweru poprzez skutery zwykłe, i te wodne, samochody i inne graty. fajna zabawa i genialne towarzystwo. pełno kłębów dymu, i puszek czy butelek, ale tak już bywa.. w efekcie spanie na kanapach w garażu czy przed domem, i obudzenie się zdziwionym z kim to się spało. wbieganie do domu z atakiem paniki i myślą przewodnią "ja się nie wyrobię!" po telefonie z informacją, że wybywamy. i nocne budzenie siebie nawzajem, bądź drastyczne metody, np. rzucanie kijami czy wchodzenie do domu oknem po drabinie.. z krzykiem "otwórz mi drzwi debilu!", kocham to, ot co. będzie mi brakowało tego.. :)
♪ SumaStyli - Świat nie dla nas
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz