dlaczego nadal żyję przeszłością? za każdym razem, kiedy rzucę wspomnieniami o ścianę one wracają. często nieumyślnie się o nie potykam. doszłam do wniosku, to już dawno, że nie warto się zadręczać. jednak na mojej drodze, po jednej porażce pojawia się całe ich pasmo. moje dotychczasowe życie nauczyło mnie tego i owego. wiem, kto na ile jest wartościowy, a wciąż obdarowuję zaufaniem nie te osoby. coś tu jest nie tak. dokonuje wyborów, a potem po głębszej ich analizie stwierdzam, że to jednak nie to. to normalne, że się waham. ostatnio ciężko jest mi zaufać komukolwiek. nie chcę, by ktoś szydził z moich uczuć. zamykam się w klatkach własnej wyobraźni, i czekam na kogoś, kto jest po prostu wart. widać po oczach, że czasem kochasz tracić kontrolę. ale nie tęsknię za Tobą. tęsknię za sobą, jaka ja byłam. Ty jesteś niczym.
piątek, 20 stycznia 2012
wtorek, 17 stycznia 2012
sześćdziesiąt sześć
wielka pustka. boli, gdy w jednej chwili sypie się wszystko. brzydzę się wami. brzydzę się ludzką głupotą, szyderczym uśmiechem, podłością i podstępem. otaczają mnie hipokryci i idioci. świat, w którym uczucia przestają mieć sens. co to za świat? bezsens. mało kto mnie rozumie.. tylko krzyk nienawiści dziś słychać. ludzie, co się z was porobiło? gdzie uczucia, marzenia, współczucie, zrozumienie? wokół plącze się tylko pycha, nienawiść i radość, z czyjegoś upadku. to nie ze mną jest coś nie tak. to życie tutaj zamieniło się w rywalizację i czerpanie korzyści z niedoli innych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)