środa, 12 marca 2014
sto sześć
nie wiem czy to tęsknota, czy co to do cholery jest. czuję się coraz bardziej przygnębiona. mam w głowie pełno myśli, rozważań i pytań, którymi nie mam się z kim podzielić. nie umiem z siebie tego wyrzucić, pozbyć się raz na zawsze. to wraca, co pewien okres czasu, i męczy. najgorszym jest, że cokolwiek innego bym nie myślała - to i tak wraca. powoduje, że jestem smutna. tak bardzo chcę się od tego uwolnić. zrobić krok do przodu, taki niespodziewany, aby w końcu przestać się zadręczać? czy znieść wszystkie te myśli 'co by było gdyby' i nie robić nic? z dnia na dzień, jest mi z tym coraz gorzej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz