sześćdziesiąt cztery
wczoraj chwila załamania. znowu uległam. doszłam do wniosku, że ja się wyleczę, za jakiś czas. w końcu mi przejdzie. znajdę sobie jakieś zajęcie. chcesz być moim przyjacielem? na tę chwilę - rezygnuję. muszę sobie wszystko poukładać, i nie potrzebuję żebyś stał i na to wszystko patrzył. miło jest słuchać czy czytać twoje myśli, rozmawiać z Tobą bez obaw, ale to nie na moją psychikę. wszystko mnie uwiera. znowu mam dziwne sny.. z jednej strony chciałabym Cię odzyskać, a z drugiej strony wiem, że się nie zmieniłeś, nigdy nie zmienisz i zawsze będziesz taki, jaki jesteś. to koniec, po prostu.
♪ : Onar - ja bym oszalał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz