nie wiem czy sobie poradzę. mam straszny mętlik w głowie. najchętniej obudziłabym się za miesiąc, dwa. niby nie można tak po prostu uciec, ale czasem mam wrażenie, że za chwilę nie dam po prostu rady. naprawdę cieszę się, że mam przy sobie kogoś, komu mogę zaufać i wygadać się. albo przytulić się, tak nawet bez powodu. nie zawsze potrzebne są słowa.
'help, I’m alive, my heart keeps beating like a hammer'
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz