dostrzegam przełom po ostatnim lekkim załamaniu. nie mogę myśleć takimi kategoriami. czasem za bardzo się przejmuję. gdzie się podziała ostatnio myśl, że wszystko będzie dobrze? czarne chmury przynoszą deszcz, ale nie mogą zabić słońca!
uświadomiłam sobie, że nie umiem już po prostu położyć się wieczorem i zasnąć. lubię myśleć. rozkminy stały się moją codziennością. lubię je, nie wyobrażam sobie, by ich nie było. bez nich czułabym, że ciągle czegoś mi brak. wyobraźnia nocą pracuje najlepiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz