sobota, 28 września 2013
osiemdziesiąt cztery
zauważyłam że mało tu pisałam, i trochę tego żałuję. nie jestem w stanie nadrobić zaległości, ani opisać tego co się działo przez ten okres u mnie. niestety, tego nie cofnę. zdecydowałam jednak, że nie zostawię bloga. ten blog to swoisty pamiętnik. ostoja, do której wpadam nieraz, żeby się wyżalić, zostawić tu to, czego nie mogę wyzbyć się z mojej głowy ot tak. myślałam o usunięciu niektórych postów, dotyczących odległych rozdziałów w moim życiu.. ale tylko myślałam. usunięcie tego, to jak wyzbycie się samej siebie. co było - nie zmienię, ale zawsze mogę zmieniać to co jest, i to co nastąpi. żałuję tego, że nie pisałam tu o Tobie za często. chciałabym opisać tu każdą chwilę, która spędzona z Tobą jest dla mnie czymś niezwykłym. nie jestem w stanie wszystkiego spamiętać na tyle, aby to opisać szczegółowo. mam ochotę przytulić się do Ciebie, objąć rękoma i przygryźć Twoje ucho.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
thank you ;-)
OdpowiedzUsuń