środa, 4 grudnia 2013

sto

jestem tu znowu, gdy jestem wściekła. okropnie zła. jest mi przykro, i aż kipi ze mnie złość. nie wiem co jest gorsze, to że znowu się zawiodłam czy to, że nie mogę się uspokoić. znowu czuję, że upadam. tym razem ciężko się podnieść. znowu przyszły wahania i zwątpienia. nie zdołam naprawić całego zła świata, ale chociaż to, co wisi nade mną.. mogłabym. mam w głowie istną kumulację myśli. nikt tak naprawdę nie wie, co tam się dzieje, nawet ja sama. z minuty na minutę mam coraz gorsze scenariusze. ucisk tarczycy nie dający się znieść, łzy napływające do oczu i to uczucie, gdy nic nie mogę z siebie wykrztusić. niech wie, że to jego wina. tak boli, że nie mogę tego poskromić. jestem kłębkiem nerwów. ale po co?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz