środa, 20 kwietnia 2011

pięć

żeby się bardziej już nie dołować.. ale nie. chyba się sobie dziwię, bo przecież nikt nie jest ze stali, i kiedyś też ma momenty załamania. jeszcze moje fatum dolało oliwy do ognia, bo ból nogi, który mi towarzyszy od rana jest coraz silniejszy. przy każdym stawianym kroku boli bardziej.
ale żeby nie wyszło, że jestem dziś totalną pesymistką dodam, że mimo tak złego samopoczucia, i fizycznego bólu wychodzę stąd.. przynajmniej się oderwę od tej rzeczywistości pełnej problemów i ponurych wrażeń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz