dwadzieścia trzy
nie nadążam lekko. wszystko się gmatwa ile wlezie. zaczął się weekend majowy. jednak nie jest taki, jaki by się chciało ażeby był. dziękuję, że podajesz mi pomocną dłoń, choć tak wiele nas różni. mimo tych różnic, umiemy razem się śmiać i płakać. kocham Cię jak brata, i uwielbiam jak nazywasz mnie młodszą siostrą. Kołek, Kołek..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz