niedziela, 30 grudnia 2012

siedemdziesiąt cztery

mam dziś przed oczami cały ten rok. wszystkie momenty, te ważne i ważniejsze, a nawet mniej ważne, i te, o których miałam zamiar zapomnieć. każda chwila miała jakieś znaczenie. niektóre tak bolały, że wolałabym ich w ogóle nie doświadczyć. jednak ból jest najlepszym nauczycielem. każdy uczy się na błędach, czyż nie?
mam zamiar być jeszcze lepszą sobą. chciałabym dać z siebie więcej niż sto procent.
jestem naprawdę szczęśliwa, mam wspaniałych przyjaciół, wyrozumiałych rodziców i wredną, ale najukochańszą młodszą siostrę. i spotkałam osobę, która jest mi bardzo bliska. czuję, że dorosłam w jakimś stopniu. i to uczucie jest prawdziwe. życzę sobie wytrwałości w postanowieniach noworocznych. chcę wejść w ten rok z uśmiechem na ustach. wypijmy za błędy ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz