poniedziałek, 24 października 2011

pięćdziesiąt dziewięć

zniknęło wszystko, wspomnienia, emocje, szacunek i ta więź, którą tworzyliśmy oboje przez ten rok. wszyscy są pewni, że już dawno powinnam pozbyć się Ciebie ze swojego życia.jestem słaba. nie umiem ot tak wyrzucić z pamięci tych miłych chwil spędzonych w twoim towarzystwie. moje serce, choć reszki z niego pozostały, nie umie się postawić. Twoje spojrzenia, kiedy się mijamy nie są już takie same, wręcz przeciwnie, są dziwnie puste i osamotnione. i dobrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz