poniedziałek, 17 października 2011

pięćdziesiąt siedem

mam dosyć. nieszczęśliwej miłości. zdrady. olewania. łez. ścisku w gardle. spuchniętych powiek. " roweru " . poczucia odrzucenia. spadku własnej wartości. niepewności. rozpaczy. strachu. lęku przed najgorszym. i wreszcie, chęci zrobienia sobie krzywdy. po prostu wypierdalam stąd, jak najdalej, najlepiej w inny, lepszy świat. inny wymiar? tam, gdzie Ciebie nie będzie. powtórzę jeszcze raz. mam dosyć negatywnych emocji i ogółem wszystkiego. a w sumie wiesz co, to Ty wypierdalaj. niszczysz mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz