pięćdziesiąt osiem
coś ubyło z mojego życia. rozpoczyna się zupełnie nowy rozdział. zawiodłam się, strasznie. rozczarowanie i rozpacz w tym momencie nie zna granic. jednak czego można się spodziewać po epidemii niedorozwoju emocjonalnego, braku empatii i wszechobecnej znieczulicy? mam dosyć obłudy i kłamstwa. sztucznych spojrzeń i zapewnień, że będzie dobrze. bo wiem, że nie będzie. nie wierzę, że to dzieje się na prawdę, w dodatku po raz kolejny.
O. S. T. R. - Miłości nie ma dziś
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz